close

  • Być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej
  • AKTUALNOŚCI

  • 19 września 2018

    Rodziny ofiar – więźniów łagru NKWD –MWD nr 270 zrzeszone w Środowisku Borowiczan-Sybiraków oraz przedstawiciele KG RP w Sankt Petersburgu i Instytutu Polskiego oddali hołd żołnierzom Polskiego Państwa Podziemnego

    W Borowiczach (obwód nowogrodzki) 13 – 14 września 2018 r. oddano hołd żołnierzom Polskiego Państwa Podziemnego – więźniom łagru NKWD-MWD nr 270. W uroczystościach, zorganizowanych z okazji 25. rocznicy ustanowienia pierwszego polskiego znaku pamięci na łagrowym cmentarzu, wzięła udział przybyła z Polski 20-osobowa grupa bliskich ofiar, zrzeszona w Środowisku Borowiczan – Sybiraków z prezes Dorotą Adach. Obecne były także dyrektor Instytutu Polskiego w Sankt Petersburgu Ewa Ziółkowska i wicekonsul ds. współpracy z Polonią Edyta Niedźwiedzka z Konsulatu Generalnego RP w Petersburgu. Na cmentarzach w Ustju, Bobrowiku i Jogle modlono się za zmarłych żołnierzy AK. Zostały odczytane ich nazwiska i każdemu z nich zapalono znicz. Złożono wieńce i kwiaty. W Bobrowiku ksiądz Bogusław Suszyło z parafii św. Piotra w Lublinie dokonał poświęcenia krzyża postawionego przy polskim znaku pamięci i odprawił mszę świętą w intencji więźniów. W Muzeum Krajoznawczym odbyło się spotkanie z przedstawicielami miejscowej inteligencji.

     

    Do łagru NKWD-MWD nr 270 w rejonie Borowicz w listopadzie 1944 r., w ramach rozprawy ze strukturami Polskiego Państwa Podziemnego, deportowano blisko pięć tysięcy osób uznanych za „wrogów władzy ludowej”, w większości szeregowych żołnierzy Armii Krajowej, więzionych w Sokołowie Podlaskim, Lublinie i Przemyślu. Był to jeden z największych i najcięższych obozów w północno-zachodniej części ZSRS. Polacy zostali uwięzieni w pięciu podobozach: Nr 1 Ustje, Nr 3 Borowicze-Bobrowik (tzw. łagier miejski), Nr 5 Jogła, Nr 16 Opoczno i nr 18 Szybotowo.

     

    Choroby, praca ponad siły, głód, surowy klimat, brak odpowiedniej opieki medycznej i możliwości kontaktu z bliskimi w kraju były przyczyną wysokiej śmiertelności wśród więźniów. Od listopada 1944 do lipca 1946 r. w obozie nr 270 zmarło ponad 600 Polaków. Ci, którym udało się przeżyć, zostali uwolnieni w lutym i marcu 1946 r. Wypuszczono jednak tylko część uwięzionych, ponad 800 trafiło do łagrów w rejonie Swierdłowska, skąd mogli wrócić do kraju dopiero w listopadzie 1947 r. Znane są imienne listy zmarłych. Więźniowie chowani byli w zbiorowych mogiłach, bez odzieży i bielizny osobistej, na tworzonych w pobliżu podobozów cmentarzach, na których obecnie są polskie znaki pamięci.

     

    Inicjatywę upamiętnienia polskich więźniów, którzy na zawsze pozostali w borowickiej ziemi, podjęli ich żyjący koledzy zrzeszeni w Środowisku Borowiczan, działającym w ramach Związku Sybiraków. W sierpniu 1993 r. w Borowiczach odbyło się Międzynarodowe Seminarium Represjonowanych Więźniów – Żołnierzy Armii Krajowej w łagrze nr 270 w Borowiczach. Wówczas też staraniem warszawskiej Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz Konsulatu Generalnego RP w Sankt Petersburgu w Jogle powstał Cmentarz AK, z centralnym elementem – drewnianym krzyżem i głazem: „Żołnierzom Armii Krajowej”. To był początek działań. W 2002 r. przy pomniku w Jogle postawiono płytę z orłem oraz dwujęzycznym napisem. Podobne tablice umieszczono na cmentarzach w Borowiczach-Bobrowiku i Ustju. Cmentarz w Jogle uzupełniony w 2004 r. o sześć głazów z wyrytymi nazwami miejsc przetrzymywania uwięzionych Polaków, stał się centralnym miejscem, w którym trwa pamięć o wszystkich ofiarach łagru nr 270. Dzięki wieloletniej współpracy Środowiska Borowiczan z miejscowymi władzami w duchu dialogu i porozumienia, jest to jedyny niemal w pełni upamiętniony kompleks łagrów w Rosji.

     

    Autor tekstu:  Ewa Ziółkowska

    Borowicze8
    Borowicze7
    Borowicze6
    Borowicze5
    Borowicze4
    Borowicze3
    Borowicze2
    Borowicze1
    Borowicze9

    Drukuj Drukuj Podziel się treścią: